Downsaizing, co to takiego?

Udostępnij na:

Producenci samochodów inwestują gigantyczne kwoty w badania i rozwój nowych technologii oraz rozwiązań. Wszystko w imię walki o każdego klienta, nie bez znaczenia pozostają także restrykcyjne przepisy – chociażby Unii Europejskiej – ściśle określające dopuszczalne normy emisji emisji szkodliwych substancji. Dawniej, prawie nikt nie zwracał na to uwagi. Produkowane ówcześnie silniki benzynowe były nie tylko proste konstrukcyjnie, ale przede wszystkim bardzo trwałe – nawet turbodoładowane. To samo dotyczy jednostek wysokoprężnych, dziś „wspomaganych” przez całą armię czujników i innych proekologicznych urządzeń z kosztownym filtrem cząstek stałych na czele.

W odpowiedzi na zaostrzające się przepisy i rosnące oczekiwania klientów, czołowi producenci samochodów wprowadzili w życie ideę downsaizingu – która w teorii oraz w początkowym okresie użytkowania auta, spełnia wiele oczekiwań. Jeszcze kilka lat temu zdecydowana większość silników benzynowych nie miała doładowania, turbo otrzymywały przeważnie usportowione/topowe odmiany popularnych modeli bądź auta iście sportowe. Natomiast silniki diesla wyposażano bardzo powszechnie w taką formę poprawy wydajności. Wrócimy jednak do silników benzynowych – do niedawna wolnossących, czerpiących moc wyłącznie z pojemności skokowej. Kilka lat temu nikt o zdrowych zmysłach nie uwierzyłby w małolitrażowe silniki z turbo, bez problemów zastępujące leciwe 1,6; 2,0 i większe, gwarantując przy tym lepsze osiągi i niższe zużycie paliwa. Co więcej, obecnie nikogo już nie dziwi 1,4-1,6-litrowy silnik z turbosprężarką w aucie klasy średniej generujący wystarczające 140-180 KM.

Czym wobec tego jest ów downsaizing?

Znane szerokiej grupie kierowców wolnossące silniki benzynowe wyposażane były w pośredni/wielopunktowy wtrysk paliwa, który pozwalał na stosunkowo prostą i tanią przeróbkę na zasilanie gazem LPG. A co ważniejsze, cała konstrukcja urzekała przeważnie prostotą. Oczywiście już wcześniej kilku producentów próbowało wprowadzać na rynek ?nowoczesny? bezpośredni wtrysk paliwa ? bezskutecznie, prawie zawsze osiągano efekt odwrotny od zamierzonego pierwotnie. Do czasu.

Wszystko skończyło się, gdy producenci zrozumieli że wraz z obniżeniem pojemności skokowej silnika, zmniejszają się także jego rozmiary oraz masa własna. Idąc dalej w tych rozważaniach doszli do wniosku że spadnie także bezwładność elementów ruchomych silnika, a wraz z nią strata mocy. W kolejnym kroku inżynierowie stwierdzili, że połączą ?pod jedną głowicą? wszystkie nowoczesne rozwiązania technologiczne. Miejsce nieskomplikowanego układu zasilania odpornego na niską jakość paliwa zajął bezpośredni wtrysk paliwa (wrażliwe wtryskiwacze), wyższe ciśnienie sprężania również pomaga uzyskać pożądany rezultat. Nie udałoby się jednak uzyskać zadawalającej mocy i elastyczności bez wykorzystania ? zazwyczaj marnotrawionej ? energii wylotowej spalin.

To zadanie dla turbosprężarki. Instalowana jest jak zawsze w układzie wydechowym, jedna jej część wprawiana jest w ruch przez wylatujące spaliny, druga natomiast (tak zwana zimna część) odpowiada za sprężanie powietrza w układzie dolotowym. Jak doskonale pamiętamy ze szkoły: im więcej tlenu, tym efektywniej przebiega proces spalania ? w przypadku silnika spalinowego wzrasta generowana moc i moment obrotowy.

Zapytacie teraz pewnie o inne korzyści, jakie daje downsaizing. Otóż jest ich co najmniej kilka. Pomijając nieistotne z naszego punktu widzenia kwestie niższej emisji szkodliwych spalin, niewielkie silniki z turbo mogą pochwalić się dwojaką naturą. Podczas spokojnej, jednostajnej jazdy potrafią zaskoczyć niskim zużyciem paliwa, kulturą pracy i elastycznością. Z drugiej jednak strony wystarczy posłać wskazówkę obrotomierza w nieco wyższe partie skali, by podróżować dynamicznie ? wówczas spalanie rośnie adekwatnie do radości jaką kierowca czerpie z jazdy.

Negatywnymi kwestiami zajmiemy się w kolejnym materiale. Jednak już dziś zdradzić możemy jedną z wad większości benzynowych turbodoładowanych silników ? brzmią słabo.

Nowości w ofercie. Narzędzia.

Udostępnij na:

narzedzia blog

YATO ? marka identyfikująca się z profesjonalistami i amatorami. Dobrze postrzegana na rynku zarówno pod względem jakości, jak i ceny produktów. Cechuje się estetycznym, nowoczesnym wzornictwem, a oferta jest stale rozbudowywana o nowe linie produktowe. Pod marką YATO sprzedawane są przede wszystkim narzędzia warsztatowe, budowlane i ogrodowe.

KST Tools ? Nowoczesny dostawca narzędzi i wyposażenia warsztatów samochodowych, amatorów majsterkowiczów. Firma KS Tools dostarcza rozwiązania codziennych problemów oraz innowacyjne narzędzia dla nieustannie zmieniających się wymagań i rozwiązań technicznych. Wysoka jakość, technologia i innowacje. Oraz obszerna oferta nakierowana na komfort pracy oraz konkurencyjne ceny zostały docenione przez odbiorców na całym świecie

SATA ? Wysoka jakość wykonania, trwałości, innowacyjne rozwiązania, dożywotnia gwarancja. Duży zakres asortymentu zyskuje coraz szerszą grupę zadowolonych użytkowników. Różnorodność produktów SATA to szeroki zakres zastosowań od warsztatów samochodowych po prace remontowo ? budowlane. W narzędziach SATA zastosowano szereg najnowszych, opatentowanych rozwiązań, które opracowała grupa DANAHER TOOL GROUP. Podczas produkcji narzędzi prowadzona jest bardzo wnikliwa kontrola jakości o czym świadczy także spełnienie normy ISO 9002.

Dłuższe życie auta I

Udostępnij na:

Większość kierowców jest święcie przekonana, że produkowane jeszcze 10-15 lat temu samochody były o wiele lepiej wykonane. Istotnie, mniejsze skomplikowanie, brak rozbudowanego i niekiedy kłopotliwego osprzętu pomagał w uzyskaniu dużych przebiegów bez usterek pochłaniających tysiące złotych. Współcześnie produkowane samochody w oczach zmotoryzowanych prezentują się o wiele gorzej – jako źródło częstych i kosztownych problemów. Rzeczywistość wygląda jednak odrobine inaczej niż mogłoby się wydawać.

Rzeczywiście, Volkswagen, Mercedes, Volvo, BMW czy też żaden inny koncern nie produkuje już tak wytrzymałych konstrukcji jak kilka lat temu. Dziś liczą się osiągi, niskie spalanie i ekologia – nikogo nie interesuje serwis za 5-10 lat, awaryjność czy tak ?mało istotne? koszty ewentualnych napraw. Niemniej jednak, jakość dzisiejszych samochodów to nie wszystko, wiele zależy od samego użytkownika. Sprawdźmy w jaki sposób wydłużyć życie silnikowi i całej reszcie.

Wbrew pozorom niewielu kierowców poprawnie eksploatuje swoje samochody. W efekcie, co chwilę słyszymy o niedopracowanych, tandetnych autach których mechanika poddaje się zaskakująco szybko. Wystarczy tak niewiele aby uniknąć wielu poważnych awarii.

Jednym z kardynalnych błędów popełnianych przez kierowców jest nadmierna oszczędność. Zacznijmy od kupowania tańszych, pochodzących z najniższej półki zamienników które nigdy nie wytrzymają tyle co markowy element. Co gorsza, ów zamienniki bardzo często nie trzymają fabrycznych parametrów roboczych, o błyskawicznym zużyciu nie wspominając. Ta pozorna oszczędność w ostatecznym rozrachunku oznacza tylko dodatkowe wydatki związane z ponownym zakupem i wymianą.

Kolejną typową przypadłością polskich kierowców jest odkładanie w czasie koniecznych, bieżących napraw. Producenci samochodów oraz mechanicy zgodnie zalecają natychmiastową wizytę w serwisie w przypadku pojawienia się niepożądanych odgłosów pracy silnika lub układu jezdnego. Zmotoryzowani zapominają o tym, że zużyty (pukający) element zawieszenia – np. sworzeń – w krótkim czasie doprowadzi do błyskawicznej degradacji innych podzespołów. Odkładamy na ?później? wiele bieżących napraw tylko po to aby ?dobić i tak zużyty element?. Niestety, takie podejście pociąga za sobą lawinę innych problemów z ościennymi/współpracującymi elementami. Niedziałające amortyzatory których nie wymienimy na czas zniszczą chociażby elementy metalowo-gumowe zawieszenia.

Większość kilkuletnich samochodów boryka się z banalnym problemem ? zniszczonymi reflektorami i szybą czołową. Rzecz jasna nie bez znaczenia pozostają warunki w jakich użytkujemy samochód, zwłaszcza zimą uderzające w auto kamienie i inne niespodzianki pozostawiają ślad po sobie. Źródłem wielu rys na przedniej szybie bywa także nasza bezmyślność ? wycieranie szyby ?na sucho?. Zgromadzone na piórach wycieraczek drobinki kurzu i piasku skutecznie rysują powierzchnię szyby ? świetlne refleksy widać dopiero podczas nocnej jazdy. A wystarczyło używać płynu do spryskiwaczy! Niemniej kłopotliwe bywają porysowane klosze reflektorów oraz odbłyski. Za uszkodzenia powierzchni klosza odpowiadamy często my sami ? zimą zeskrobując lód i śnieg niszczymy je. Natomiast stosując za mocne żarówki przyspieszamy proces matowienia odbłysków ? wymiana całego reflektora nawet w leciwym aucie kosztować może kilkaset złotych (pod warunkiem że nie wybierzemy chińskiego zamiennika).

Bez względu na wiek, przebieg i stan techniczny naszego auta musimy pamiętać o jednym ? sprzątajmy we wnętrzu, nie tylko od święta! Na tapicerce, elementach plastikowych wykończenia wnętrza osadza się kurz i bród, który po pewnym czasie wżera się w ich strukturę ? usunięcie go będzie bardzo kłopotliwe. Jak nietrudno się domyśleć, wystarczy systematycznie sprzątać wnętrze samochodu ? plastiki czyścić z kurzu, zaś tapicerkę odkurzać i prać okazjonalnie. W utrzymaniu czystości pomoże nam chemia samochodowa dostępna zarówno w sklepach motoryzacyjnych, jak i na stacjach benzynowych.

Naprawy blacharsko lakiernicze zawsze wymagają dużych wydatków ? praca fachowca musi słono kosztować. Znacznie taniej i lepiej dla samochodu ?inwestować? systematycznie w pielęgnację i konserwację nadwozia, a zwłaszcza lakieru. Uderzenia kamieni, gałęzi, zarysowania parkingowe czy ptasie kupy ? to wszystko niszczy powłokę lakierniczą, która bez troski właściciela po kilku latach znajdzie się w opłakanym stanie (lakier straci blask, popęka?). Gigantyczne znaczenie ma sposób mycia samochodu ? częste wizyty na myjni automatycznej pozostawiają trwały ślad na lakierze. Najskuteczniejsze są myjnie bezdotykowe, parowe, lub znacznie droższe ręczne. Przynajmniej dwa razy do roku warto skorzystać z rozszerzonego zakresu usług tych ostatnich myjni ? woskowania. Specjalista pokryje całą karoserie ochronną warstwą, dzięki niej zyska także prezencja pojazdu. Natomiast zabezpieczenie antykorozyjne podwozia powinniśmy odnawiać po każdej zimie, rzecz jasna możemy zdać się na specjalistyczny warsztat.

W kolejnej części skupimy się na mechanice auta.

Wymiana Świec Zapłonowych Iskrowych GM w Opel Astra G

Udostępnij na:

Oddajemy Wam kolejny filmik w którym autor, Bogdan przeprowadza wymianę świec zapłonowych w swoim samochodzie. Filmik pokazuje każdą czynność którą należy wykonać i z jakimi trudnościami ewentualnie przyjdzie się zmierzyć. Autor w swoim filmie posługuje się narzędziami firmy Maxgear, które jak widać, doskonale ułatwiają Bogdanowi pracę. W kolejnych odcinkach znów pokażemy Wam jak wiele możecie zrobić sami. Ewentualną pomoc techniczną zapewnia nasza firma.

Prezent dla Mężczyzny – Zestaw Narzędziowy 108 częściowy – MAXGEAR – aparts.pl

Udostępnij na:

Zestaw narzędzi, jaki powinien posiadać każdy, kto majsterkuje przy samochodzie, motorze czy łodzi. Dzięki bogatemu zestawowi części odkręcimy i zakręcimy niemal wszystkie śruby, nakrętki i inne elementy pojazdu. Polecam kupić taki zestaw na prezent swojemu facetowi, by korzystał z porządnych narzędzi przy swoich pracach. Polecam

Kiedy zakup diesla nie ma sensu?

Udostępnij na:

Chyba każdy kierowca stoi, lub kiedyś stał przed dosyć poważnym dylematem, związanym z wyborem samochodu. Przez długie lata polska motoryzacja, delikatnie mówiąc, była uboga. Po drogach poruszały się niemal wyłącznie auta z silnikami benzynowymi. Nic więc dziwnego ze po otwarciu granic Polacy zakochali się w dieslach. Zwłaszcza przez ostatnie kilka lat ta niczym nieograniczona miłość wyraźnie wygrywa ze zdrowym rozsądkiem i ekonomią. Praktycznie każdy kierowca chce mieć oszczędnego i dynamicznego diesla pod maska ? złoty środek na wszystko jak uważa wielu.

Wszystko, na pierwszy rzut oka, układa się przez kilka początkowych tygodni-miesięcy wręcz koncertowo. Pracujący pod maską silnik wysokoprężny zapewnia więcej niż wystarczającą dynamikę zarówno w ruchu miejskim jak i w trasie, gdzie wysoki moment obrotowy niezwykle ułatwia chociażby wyprzedzanie ? zużywa przy tym niewielkie porcje oleju napędowego.

Jest i druga strona medalu ? koszty serwisowania. I właśnie o tej bardzo istotnej kwestii zapominają kierowcy kupujący auto z dieslem bez większego przemyślenia. Zastanawiacie się pewnie kiedy zakup diesla nie ma najmniejszego sensu?

Życie w mieście

Spora grupa kierowców, większość czasu za kółkiem spędza w mieście, pokonując każdego dnia tylko drogę do pracy, szkoły lub na zakupy ? rzecz jasna w wiecznych korkach. Takie warunki zarówno w teorii jak i w rzeczywistości okazują się szkodliwe dla nowoczesnego diesla wyposażonego w filtr cząstek stałych. Jak pewnie wiecie, to znienawidzone przez kierowców pro-ekologiczne urządzenie, poza generowaniem wysokich kosztów oczyszcza spaliny z niedopalonych cząstek paliwa (tyle dobrego). Niestety, tylko w trakcie jednostajnej, szybkiej jazdy (najlepiej autostradą) filtr oczyszcza się. W mieście zapycha się w bardzo krótkim czasie, wymagając ingerencji – często autoryzowanego serwisu. Kolejnym argumentem przeciw dieslowi w mieście są częste rozruchy i zatrzymania, szkodzące turbosprężarce.

Byle taniej!

Po dziś dzień w krajach zachodniej Europy samochody z silnikami diesla wybierają kierowcy przemierzający rocznie ogromne dystanse. Dzięki wyraźnie niższemu spalaniu w porównaniu z benzynowymi odpowiednikami (około 25% mniej) nawet ich wyższa cena nie stanowi problemu ? to się po prostu bardzo opłaca!. Niestety w Polsce po diesle sięgają wszyscy ?oszczędni? kierowcy. Cóż, prawie każdy przy okazji pierwszej typowej dla wysokoprężnego silnika wymianie, lub naprawie złorzeczy na cały świat obwiniając innych za wysokie ceny części zamiennych i fachowej obsługi. Trzeba było myśleć zawczasu ? chciałoby się rzec.

Zimna kalkulacja okazuje się bezwzględna dla ropniaków, nawet tych stosunkowo niedrogich w serwisowaniu. Nie mają one najmniejszych szans z silnikami benzynowymi współpracującymi z instalacją gazu LPG. Nawet doliczając coroczne rachunki za regulację instalacji, ewentualne naprawy całego układu a w końcu większe o 10-15% zużycie (tańszego) paliwa, diesel przegrywa z kretesem. Na sam koniec przypomnę tylko ? benzyna+LPG sprawdza się także bezproblemowo w mieście.

Gdy poszukujesz taniego i zadbanego auta

Wybierając nowy samochód jedynym ogranicznikiem jest nasz budżet (rzadziej żona). Niestety, dysponując niewielkimi finansami musimy posiłkować się zasobami rynku wtórnego ? co dla wielu kierowców oznacza tylko jedno: ?ponownie kupię tanie ale zniszczone auto?. Nic bardziej mylnego. Przecież nawet za około 10 tysięcy złotych z łatwością znajdziemy zadbany egzemplarz, musi jednak spełniać jeden kluczowy warunek, bez niego poszukiwania mijają się z celem. Musi mieć silnik benzynowy zamiast pożądanego przez większość diesla. W przeciwnym razie możemy pożegnać się z atrakcyjna ceną zakupu (przecież diesle mocno trzymają wartość), a także z wiarygodnym i relatywnie niskim przebiegiem. Chyba nie uwierzymy w zapewnienia sprzedawcy że samochód klasy średniej z dieslem przez dwanaście lat pokonał jedynie 200 tysięcy kilometrów?