Tanie ubezpieczenie samochodu, czy ma sens??

Udostępnij na:

Tanie ubezpieczenie jest czymś, czego poszukuje każdy z nas. Gdy dochodzi do sytuacji, w której trzeba bez wątpienia coś wybrać, stawiamy przede wszystkim na jak najbardziej atrakcyjną ofertę pod względem ceny. Czy jednak nie jest tak, że bardzo tania oferta, winna zwrócić naszą uwagę? To co najtańsze, nie zawsze będzie szło w parze z jakością. I o ile możemy pozwolić sobie na spróbowanie kupna czegoś niezwykle taniego względem jakieś produktu użytku codziennego, czegoś co może być jedynie zachcianką, albo czego nawet szybka utrata nie będzie żadnym zagrożeniem dla naszego życia codziennego, to jednak biorąc pod uwagę ubezpieczenia, jest zupełnie inaczej. W końcu ubezpieczamy się od odpowiedzialności cywilnej, bierzemy pod uwagę również ubezpieczenie komunikacyjne czy też pojazdu. Tu nie można stawiać tylko i wyłączenie na najniższą cenę. Przecież w grę wchodzi nasze i innych bezpieczeństwo. Nie tylko naszych najbliższych, ale i osób trzecich jeśli biorą udział w jakimś zdarzeniu, w którym to między innymi my możemy stać się sprawcami. Potrzeba wyboru racjonalnego, rozsądnego. Tanie ubezpieczenie jest możliwe, lecz oferty zdecydowanie niższe od pozostałych powinny dać nam nieco do myślenia. Na składkę, którą przyjdzie nam uiszczać w określonych terminach wpływa naprawdę wiele czynników. Poszukajmy więc informacji o nich. Dowiedzmy się za co mamy płacić, a wtedy z pewnością unikniemy fałszywych ofert, tych za które przepłacimy. Możemy obniżyć koszty, które związane są z ubezpieczeniem, jednak minimalna granica związana z koniecznymi kosztami jest nieunikniona. Mając tę wiedzą, dopiero weźmy się za wybieranie spośród wielu ofert. Poszukajmy w Internecie, poświęćmy odpowiednio dużo czasu na to, aby zapoznać się z tym co oferują nam towarzystwa ubezpieczeniowe jak i firmy, w których ubezpieczenie również możemy zakupić. Może wymaga to nieco wysiłku, lecz z pewnością jest to wysiłek opłacalny, który przyniesie nam korzyść w późniejszym czasie. Na własnej wiedzy skorzystamy.

Auto Fan- ciekawie o motoryzacji

Udostępnij na:

AUTO FAN- to nowy kanał o tematyce motoryzacyjnej a konkretniej o technice samochodowej. Bogdan, twórca kanału zapewnia, że zainteresuje nas tematyką motoryzacji w której pokaże wam jak wiele możecie wykonać w samochodzie sami. Przeróżne czynności które nam pokaże, jedne mniej inne bardziej skomplikowane, ale zawsze będzie można je wykonać we własnym zakresie lub z mała pomocą znajomego. Wskaże wiele ciekawych rozwiązań i podpowie np. jaki olej dobrać do swojego samochodu i dlaczego właśnie ten??  Zresztą posłuchajcie sami:

Oszczędzaj z głową

Udostępnij na:

autoskarbonka

Oszczędzaj z głową

Każdy z nas, kierowców doskonale zdaje sobie sprawę z tego że zakup samochodu to dopiero pierwszy poważny wydatek z jakim musimy się pogodzić. Tuż po podpisaniu umowy kupna-sprzedaży rozpoczyna się lista kolejnych, niemal niekończących się wydatków i inwestycji. Paliwo, bieżący serwis, naprawy i ubezpieczenia ? to one składają się na ogólny koszt utrzymania, użytkowania samochodu. Pomijając prawdziwych szczęściarzy nie muszących zwracać uwagi na wszelkie wydatki eksploatacyjne, kwestia kosztów jest jednym z najistotniejszych kryteriów wyboru samochodu. Różnice pomiędzy wydatkami użytkownymi samochodu z silnikiem diesla i benzynowym są w niektórych wypadkach dosyć znaczne. Nic więc dziwnego, że praktycznie wszyscy kierowcy poszukują oszczędności, często cierpi na tym samochód.

Paliwo ? zmiana stylu jazdy

Podawane przez producentów samochodów, katalogowe zużycie paliwa niezmiernie rzadko ma cokolwiek wspólnego z rzeczywistością. Tylko najwytrwalsi kierowcy są zdolni do daleko idących poświęceń i zbliżenia się do labolatoryjnych wyników spalania. W czasie normalnej jazdy wyniki są zgoła odmienne, także pomiędzy kierowcami użytkującymi identyczne pojazdy. Wydatki generowane przez spalane paliwo stanowią lwią część ogólnych kosztów utrzymania pojazdu. Na całe szczęście bez względu na rodzaj jednostki napędowej w naszym samochodzie, mamy ogromny wpływ na wielkość spalania. Wprowadzając w życie kilka prostych zasad oszczędnej jazdy, w mgnieniu oka zredukujemy koszty związane z paliwem. Ecodriving nie oznacza powolnej jazdy prawym pasem w tempie skuterów i rowrzystów. Jeżdżąc eco przyspieszamy dynamicznie wykorzystując maksymalną moc i moment obrotowy (wciskamy pedał gazu na ?), dzieki temu szybko osiągamy przelotową prędkość i wrzucamy najwyższy bieg. Rozpędzając się powoli i delikatnie zużyjemy o wiele więcej paliwa. Następnym elementem aktywnego oszczędzania jest hamowanie silnikiem i przewidywanie sytuacji na drodze. Częste hamowanie i przyspieszanie nie niesie ze sobą nic dobrego. Widząc przed sobą czerwone światło, wypade, zakręt lub inną przeszkodę wymagającą zmniejszenia prędkości jazdy nie musimy używać hamulców. Redukując biegi zaczynamy hamować silnikiem ? wówczas silnik nie zużywa paliwa. Kolejnym aspektem ecodrivingu jest także odpowiednie ciśnienie opon, demontaż nieużywanego bagażnika dachowego i rozsądne korzystanie z klimatyzacji. Stosując się do wspomnianych zasad zmniejszymy spalanie nawet o 20%. Nie zapomniajmy o samej cenie paliwa, pomiędzy sieciami różnice sięgają nawet kilkunastu groszy na litrze. Kuszącą propozycją wydają się także stacje benzynowe prowadzone przez supermarkety ? ich marża jest niezwykle niska, czego nie można powiedzieć o jakości paliw.

Serwis i części zamienne

Kolejną częścią ogólnych wydatków pochłanianych przez utrzymanie samochodu są serwis i części zamienne. Pola do pomisu w tej kwestii nie mają tylko użytkownicy nowych samochodów, pozostających jeszcze na producenckiej gwarancji ? bowiem skorzystanie z usług niezależnego warsztatu czy niefabrycznej części zamiennej oznacza utratę gwarancji. Pozostali kierowcy na serwisie i częściach eksploatacyjnych mogą sporo zaoszczędzić. Nim zaczniemy wybierać części zamienne pamiętajmy o jakości kupowanych przez nas produktów. Oczywiście, serwisowanie używanego samochodu w ASO z użyciem oryginalnych podzespołów mija się z celem ? przecież niemniej wysoką jakość dostaniemy za niższą cenę.

Oszczędności znajdziemy chociażby w temacie usług serwisowych. Wybierając warsztat któremu powierzymy swój samochód warto brać pod uwagę jego renomę oraz to czy specjalizuje się w naprawach konkretnych marek. Mechanicy znający się na ?wszystkim? najczęściej nic nie potrafią zdobić dokładnie i fachowo. Pogódźmy się z pewnym faktem: fachowy i rzetelny serwis musi kosztować, nic na to nie poradzimy. Szukając jeszcze tańszego zakładu najpewniej oddamy samochód w ręce garażowego ?specjalisty? który nie ma pojęcia o mechanice i nowoczesnych rozwiązaniach.

Osobny rozdział moglibyśmy poświęcić częścią zamiennym jakie stosujemy w swoich samochodach. Korzystanie z oryginalnych podzespołów z logo producenta zostawny prawdziwym purrystom i na trudne sytuacja (jeśli zamienniki nie są dostępne). W pozostałych wypadkach równie wysoką jakość zgodną z fabrycznymi standardami zapewnią markowe zamienniki. Niektórzy kierowcy zapominają o tym, że wielu producentów części zamiennych dostarcza swoje wyroby do fabryk na pierwszy montaż. Różnice w takich sytuacjach dotyczą braku wspomnianego loga, innego opakowania oraz dużo niższej ceny zakupu. Niestety, oszczędzanie na częściach zamiennych związane jest z pewnym ryzykiem ? zwłaszcza jeśli nie mamy doświadczenia i rozeznania wśród producentów. Skuszeni atrakcyjną ceną możemy kupić zamiennik niskiej jakości, który będzie wymagał ponownej wymiany o wiele szybciej niż część dobrej jakości. Aby nie podjąć nietrafionej decyzji, warto o pomoc poprosić zaufanego mechanika.

Wprowadzając w życie kilka niskomplikowanych zmian jesteśmy w stanie ?bezboleśnie? zaoszczędzić kilka tysięcy złotych. Niższe zużycie paliwa to dopiero początek oszczędności. Imponujące różnice cenowe spotkamy pomiędzy fabrycznymi częściami a zamiennikami.

 

Stereotyp na drodze

Udostępnij na:

W mentalność statystycznego Kowalskiego i Nowaka niejako wpisane jest zaprzątanie sobie umysłu stereotypami i ludowymi mądrościami. Jak wiadomo ? w dużej mierze są to krzywdzące opinie powstające w osiedlowych sklepikach i innych miejscach spotkań domorosłych specjalistów. Jakimi stereotypami kierujemy się na drodze?

Większość z nas, widząc za kierownicą starszego jegomościa lub panią w kapeluszu lub innym moherowym nakryciu głowy, wnet ucieka na przeciwległy pas ruchu w obawie przed nieprzewidzianymi zachowaniami. Podobnie reagujemy mijając na drodze zagubioną blondynkę w miejskim toczydełku, wiecznie zajętą poprawianiem swego image?u we wstecznym lusterku. Z kolei zdaniem niektórych znawców ulicznych obyczajów, zgoła odmienne sympozjum medyczne powinno zostać poświęcone miłośnikom sportowej odzieży (obowiązkowo ortalionowej) współgrającej z śnieżnobiałym obuwiem.

Emeryci i renciści

W cywilizowanych państwach Zachodniej Europy już od wielu lat funkcjonują instrumenty prawne dbające o odpowiedni stan zdrowia kierowców. Cykliczne i wnikliwe badania przechodzą obligatoryjnie wszyscy zmotoryzowani po przekroczeniu określonego wieku, bez względu na przebyte choroby i znajomości w wydziale komunikacji. Kierowca, który zdaniem komisji lekarskiej nie spełnia wymagań zdrowotnych, traci uprawnienia i tym samym zmuszony jest przesiąść się do komunikacji zbiorowej. W ten sposób z dróg znikają niebezpieczni uczestnicy ruchu. Problem jednak w tym, że w polskich realiach przedłużenie ważności prawa jazdy jest sprawą dziecinnie prostą. Wystarczy udać się do ?odpowiedniego? lekarza i przedstawić mu ?przekonywujące? argumenty, by przez kolejne lata siać postrach na ruchliwych ulicach. Podróżując po Warszawie, Łodzi, Poznaniu czy Krakowie każdego dnia spotykamy starszych gentlemanów w wiekowych kapeluszach tudzież damy, obowiązkowo w stylowych beretach na głowie. Część z nich ?znająca? przepisy ruchu drogowego porusza się najczęściej lewym pasem z (zawrotną) prędkością z rzadka przekraczającą 45 km/h. Na domiar złego ? tacy niedzielni kierowcy niezbyt często zwracają uwagę na innych kierowców. Nagła zmiana pasa? Żaden problem, wystarczy przecież zdecydowanie skręcić kierownicą i po sprawie. O problemach parkingowych starszych państwa i słyszalnych trudnościach w obsłudze sprzęgła nie warto nawet wspominać.

Kobiety i blondynki

Gros mężczyzn wychodzi z założenia, jakoby kobieta nigdy nie powinna się znaleźć za kółkiem. Panowie krzywo spoglądają na motoryzacyjne poczynania swych matek, żon, córek, a nawet kochanek. Wedle obiegowej opinii, każda przedstawicielka piękniejszej płci po prostu nie potrafi prowadzić. Parkingowe otarcia, spalone sprzęgło ? to wedle stereotypowego przekazu chleb powszedni ?baby za kierownicą?. Problem jednak w tym, że niektóre panie w rzeczywistości kunsztem jazdy zawstydzają rzesze facetów zaślepionych w ekrany komputerów. Pewność, zdecydowanie i rozeznanie w motoryzacyjnym świecie również, choć nie często, jest przymiotem wybranych dam. Wróćmy jednak do sedna sprawy ? typowych bolączek pań trzymających prawa jazdy w odmętach wszystko mających torebek. Zaparkowanie Toyoty Yaris lub innego mieszczucha sprawia niemałe trudności ? zwłaszcza pod zatłoczonymi centrami handlowymi pełnymi najróżniejszych sklepów. Przeczesując bezkres internetu, często natrafiamy na kilkuminutowe kompilacje kobiecych dokonań. Oglądając je, pomiędzy ocieraniem stróżek łez wywołanych donośnym śmiechem, zobaczymy głównie ujęcia z osiedlowych parkingów i tym podobnych ?niegościnnych? lokalizacji. Cóż, jedynym dotychczas znanym antidotum na wspomniane braki, są jazdy doszkalające i wytrwały trening.

Miejski lans…

Za sprawą wiernej rzeszy miłośników do niektórych marek przylgnął niezbyt pożądany stereotyp: auta dla dresiarza lub innego pozera. Mowa tu głównie o BMW i Volkswagenach, padających ofiarami wspomnianych fanów. Oczywiście ? już na wstępie spieszę z wyjaśnieniami, iż poniższe wersy nie dotyczą prawdziwych zapaleńców doprowadzających swe nastoletnie wehikuły do perfekcyjnej kondycji. Jak wiadomo, obydwie niemieckie wytwórnie z założenia produkują samochody skierowane do zgoła odmiennej klienteli, różniącej się nie tylko grubością portfela. Na rynku wtórnym nie ma to jednak znaczenia, bowiem leciwe modele BMW i VW z równą częstotliwością spotkamy pod sklepem monopolowym, klubem czy podmiejską remizą. Powróćmy jednak jeszcze na chwilę do dresiarzy i ich podejścia do automobilizmu. Kluczowym kryterium przyświecającym poszukiwaniom używanego BMW jest tylny napęd, pozwalający popisać się przed osiedlową śmietanką towarzyską kunsztem za kierownicą ? czyli ?paleniem gumy? w miejscu tudzież bezwładnym kręceniem się w kółko. Także w przypadku aut VW liczy się możliwość zamontowania ?profesjonalnej? instalacji audio ? z tubą basową wprost z marketu ? zagłuszającej nierówną pracę zużytego już silnika i łomot zawieszenia. Na szczęście niezwykle łatwo zawczasu dostrzec bądź poznać dresiarza przemierzającego wielkomiejskie arterie (lub prowincjonalne szlaki). ?Markowa? czapka uciskająca krótko ostrzyżoną czaszkę, ich zdaniem doskonale współgra z dumnie wystawionym łokciem, jak i gustownymi naklejkami PIONIER lub ALPINE na aucie. Byłbym zapomniał: majestatyczny przejazd przez miasto (lub wieś) w towarzystwie innych światłych umysłów odbywa się zazwyczaj w akompaniamencie jakże wyszukanej ścieżki dźwiękowej.